Po premierze "Żydówek" w olsztyńskim Jaraczu
2008-10-15 10:47:43
Na granicy subiektywizmu i obiektywizmu: spektakl świetny, wchłaniający, konceptualnie ekspresywny. Mój głęboki ukłon w stronę reżysera i aktorów.

Filip Piszczajko w oczekiwaniu na brzydką dziwkę.

Świat jako jeden wielki posuw miłości, władzy, pieniądza.

Litania do cnoty Britney Spears.

Filip Piszczajko, jego ciężarny ból i taksówkarz.

Złota akszyn Wielkiego Mistrza.

Filip Piszczajko i jego babcia-bóstwo w drodze do heaven.

Filip Piszczajko - męczeństwo Żydówki.

Droga krzyżowa Żydówki. Stacja pierwsza: poczta.

Żydówek nie obsługujemy.
Zdjęcia ze spektaklu: Przemysław Wiśniewski.
Więcej na stronie teatru - tutaj
|