2010-04-01 12:20:11
"... podeszłam do tej książki jak do filmów Terry'ego Gilliama czy Davida Lyncha. Do wszelkich manifestów wyzwolonej fantazji. Przemawiających zwłaszcza do tych, którzy chętnie pozbywają się balastu w postaci szkiełka i oka, by móc w pełni rozkoszować się pięknym szaleństwem" - pisze Marta Mizuro w najnowszym "Zwierciadle", z czym autor zgadza się bezapelacyjnie.
Całość - tutaj
|